Pewnie nie. To już drugi miesiąc przymusowego pobytu w domach. W tym czasie już chyba każdy nadrobił zaległości związane z kinem ale czy na pewno nie zapomnieliście o filmach gdzie jedną z głównych ról gra opona no i oczywiście samochody? No właśnie, jest kilka pozycji obowiązkowych dla osób w żyłach których płynie benzyna zamiast krwi. Pościgi pisk opon i niesamowite emocje, ryk silników to podstawa dla prawdziwego entuzjasty.
Dziś rano tzn. 1 maja 2020 jakby ktoś zapomniał to był zawsze wyczekiwany długi weekend majowy, to też piaty tydzień epidemii COVID-19 i ograniczeń związanych z tą swoistego rodzaju wojną.
Wypróbowałem w końcu Netflix’a i obejrzałem jeden z nich, jego tytuł to: DIRT, jest tam kilka marek opon ale każdy musi zdać sobie sprawę, że nawet gdy nie grają pierwszoplanowej roli, to właśnie dzięki nim mamy mobilność i są niezbędne do podróżowania po świecie.
Spróbuje wymienić obejrzane filmy w przypadkowej kolejności a tak naprawdę od moich najbardziej ulubionych.
!Uwaga! audycje zawierają lokowanie produktów ale i tak zobaczycie brandy ogumienia oglądając te filmy. Producenci opon nie szczędzą swoich wysiłków i kasy, bo gdzie lepiej można reklamować swoje produkty niż tam. Pamiętam jak podczas pobytu na Sri-lance przewodnik cały czas pokazując nam kraj, opowiadał o natural rubber, kokosach i innych atrakcjach tej wyspy. Tak swoją drogą codzienna jazda po tamtejszych traktach byłaby niezłym pomysłem na film o samochodach, tuk-tukach i oponach jednocześnie. Jazda na czołowe zderzenie i wymuszania to standard. Oczywiście obejrzałem opony naszego pojazdu przed podróżą. Teraz za takim wyjazdem tęsknię- cóż , każdemu z nas się tęsni. Z racji na bliskość Bollywood do tej wyspy raczej nie wchodzi w grę nak®ecenie takiego filmu ale kto wie, może tańczące samochody a’la Gymkana i Ken Block, albo tuk-tuk racing? Poczekamy – zobaczymy.
Wracając do tytułów, oto ich lista, to nie wszystkie, zachęcam do obejrzenia:

