71% Polaków chce zakazu jazdy na oponach letnich zimą. Czy czas na jasne przepisy?

Zimą fizyki nie da się oszukać — a Polacy to coraz lepiej rozumieją. Z najnowszego badania IBRiS dla Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego wynika, że aż 71% kierowców popiera pomysł wprowadzenia jednoznacznego zakazu jazdy na oponach letnich w warunkach zimowych.

Jeszcze więcej, bo 84% ankietowanych, uważa takie zachowanie za realne zagrożenie dla życia i zdrowia na drodze.Obecne przepisy nie zabraniają tego wprost, a odpowiedzialność spada na kierowcę — co, jak pokazują ostatnie zimowe epizody z początku roku, przekłada się na korki, stłuczki i chaos, zwłaszcza na podjazdach czy wiaduktach.

Dlaczego opona letnia nie działa zimą?

Różnica pomiędzy oponą zimową a letnią wynika z czystej fizyki, nie z marketingu. Letnia guma jest twarda – w temperaturze poniżej 7°C sztywnieje niemal jak plastik, tracąc elastyczność i przyczepność. Nawet systemy bezpieczeństwa jak ABS czy ESP nie są w stanie pomóc, jeśli między oponą a nawierzchnią nie ma tarcia.

Z kolei opona zimowa pozostaje miękka i elastyczna nawet przy silnych mrozach. Jej lamelowana rzeźba bieżnika wgryza się w śnieg, a głębsze rowki odprowadzają roztopy i błoto pośniegowe. To dlatego daje kierowcy znacznie większą kontrolę i szansę zatrzymania auta na czas.

Różnice potwierdzone testami
Niemiecki TUV SÜD oraz Politechnika Rzeszowska wykonali testy porównawcze, które jednoznacznie pokazują skalę różnic.

Na mokrej nawierzchni przy temperaturze dodatniej opona zimowa zatrzymuje samochód nawet 7 metrów wcześniej niż letnia — to prawie dwie długości SUV-a.

Różnice potwierdzone testami

Niemiecki TUV SÜD oraz Politechnika Rzeszowska wykonali testy porównawcze, które jednoznacznie pokazują skalę różnic.

Na mokrej nawierzchni przy temperaturze dodatniej opona zimowa zatrzymuje samochód nawet 7 metrów wcześniej niż letnia — to prawie dwie długości SUV-a.

W temperaturze około 0°C, na mokrym śniegu, różnica hamowania może przekroczyć 50 metrów przy prędkości 50 km/h.

To dystans, który w mieście może oznaczać różnicę między drobną kolizją a tragedią.

Czas na zmianę przepisów?

Eksperci z PZPO apelują o wprowadzenie jasnych kryteriów, które zakazywałyby stosowania opon letnich, gdy na drogach pojawia się śnieg, gołoledź czy mróz. Taki przepis funkcjonuje już w krajach skandynawskich i alpejskich — tam kierowcy nie mają wątpliwości, kiedy zmieniać opony.

W Polsce temat powraca co roku: zima zaskakuje nie tyle drogowców, co kierowców, którzy ryzykują bezpieczeństwo swoje i innych, oszczędzając na komplecie zimówek.

Zmiana opon to nie tylko obowiązek — to odpowiedzialność. W końcu opona to jedyny punkt styku auta z drogą, a jej stan i rodzaj decydują o tym, czy nowoczesne systemy bezpieczeństwa w ogóle mają szansę zadziałać.

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry