Rok 2025 na polskim rynku motoryzacyjnym: spowolnienie cen nowych aut, chińska ofensywa

W 2025 r. na polskie drogi trafiło około 600 tys. nowych samochodów osobowych — wynik zbliżony do roku poprzedniego.

Jednak ważniejsze niż sama liczba rejestracji są zmiany strukturalne:

Średnia cena nowych aut praktycznie przestała gwałtownie rosnąć, a to skutek rosnącej presji konkurencyjnej ze strony chińskich marek. To dobra wiadomość dla nabywców (flotowych i indywidualnych), która ma też istotne konsekwencje dla rynku aut używanych. (źrodło Samar)

Najważniejsze fakty w skrócie

Szacunkowa liczba nowych rejestracji osobówek w Polsce w 2025: ~600 000 sztuk.

Średnia cena sprzedaży nowych samochodów osobowych wzrosła w ciągu roku o nieco ponad 4,2 tys. zł (znacznie mniej niż w poprzednich latach, kiedy wzrosty były dwucyfrowe lub rzędu kilkunastu tysięcy zł)

W skali Europy rynek również rósł umiarkowanie — 2025 to ok. 12 mln nowych rejestracji w UE/EFTA/UK rok do roku (łagodny wzrost ~1–2% YTD). Na czele sprzedaży w Europie pozostają marki europejskie, m.in. Volkswagen. źródło: best-selling-cars.com

Park samochodów BEV w Polsce w 2025 zwiększył się o około 42,5 tys. szt. (szacunki Samar / liczniki elektromobilności)

Chińscy gracze (BYD i MG, Omoda oraz inni) szybko zwiększają udział rynkowy w Europie i to oni są obecnie motorem presji cenowej i wyboru modelowego. Jednocześnie Tesla notowała spadki rejestracji w Europie, co pokazuje przesunięcie preferencji klientów i rosnącą konkurencję w segmencie EV.

Co to oznacza dla rynku używanych?

Kilka praktycznych konsekwencji i wniosków:

  • Więcej tańszych nowych aut → mniejsza presja na rynek używanych z górnej półki. Jeśli klienci indywidualni mogą kupić nowy model w przystępniejszej cenie, część popytu może „przejść” z rynku wtórnego do salonów.
  • Więcej importów z Chin i różnic w wyposażeniu — to może zmieniać strukturę podaży samochodów używanych (różne wersje wyposażeniowe, różne platformy serwisowe).
  • Electrifikacja: rosnący udział BEV (i PHEV) oznacza, że na rynku wtórnym za kilka lat będzie przybywać elektryków — dziś to nadal specyficzny segment (zależny od gwarancji baterii, stanu ładowania, infrastruktury). (Samar)

Elektryki — krótko

Park BEV w Polsce wzrósł znacząco w 2025 (ok. +42,5 tys. szt.), a udział BEV w sprzedaży nowych aut osiągnął wyższe poziomy niż rok wcześniej — to potwierdza, że „wolny wybór” napędu nie zatrzymał elektromobilności, choć tempo transformacji jest mieszane i zależne od dopłat/infrastruktury.

Trend rynkowy: chińskie marki (w tym BYD i inni) szybko zwiększają swój udział, natomiast marki takie jak Tesla odnotowały spadki w Europie — to realny czynnik zmieniający konkurencję.

Dlaczego tempo wzrostu cen „nówek” spadło?

Po latach dynamicznych wzrostów średniej ceny transakcyjnej (m.in. +18 tys. zł rok wcześniej) w 2025 r. wzrost wyniósł „tylko” ~4,2 tys. zł.

Główne powody:

  1. Presja cenowa z importu chińskiego — tańsze, coraz lepiej wyposażone modele z Chin wymuszają korekty cen u producentów europejskich, japońskich czy koreańskich. Dealerzy i importerzy robią większe rabaty, żeby utrzymać wolumen. ([Samar][1])
  2. Zmiana mixu popytu — wyprzedaże i atrakcyjne oferty przyciągnęły więcej klientów indywidualnych kupujących tańsze konfiguracje (mniejszy udział premium w sprzedaży powoduje obniżenie średniej ceny). ([Samar][4])
  3. Polityka dopłat i programów lokalnych (wpływ na BEV i część segmentu) oraz rosnąca konkurencja finansowa między markami. ([nextgazetapl][5])

Efekt: dla kupującego to dobra wiadomość — więcej opcji w przyjemniejszych cenach. Dla części producentów europejskich i japońskich to presja na marże i konieczność szybkiej reakcji produktowej/strategicznej. ([Samar)

Kto zyskuje, kto traci?

W Polsce top sprzedaży pozostawała w 2025 r. przy markach, które tradycyjnie radziły sobie dobrze (np. Toyota jest silna na poziomie krajowym). Jednak w skali Europy liderem pozostaje Volkswagen — to pokazuje, że ranking lokalny (Polska) i ogólnoeuropejski mogą się różnić.

Wnioski:

  • 2025 to rok, w którym rynek sam reguluje ceny — napór chińskich producentów i większe rabaty zahamowały gwałtowny wzrost średnich cen. (Samar)
  • Dla kupującego — lepsze oferty i większy wybór. Dla producentów — konieczność szybkich działań strategicznych. (Samar)
  • Rynek używanych będzie pośrednio odczuwał te zmiany — warto obserwować miks napędów, politykę rabatową importerów oraz tempo przyrostu aut chińskich na polskim rynku. (Nowoczesna Flota]

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry